sobota, sierpień 12, 2006

czas niespokojny


Tak sobie pomyślałam, że dziś należy wam sie coś romantycznego.
Taki prezent ode mnie dla was. ( wiersz - kiedyś gdzieś
znalazłam i nawet wysłałam swojemu miśkowi mailem do pracy ).
bardzo mi się podoba, mam nadzieje, ze wam też się spodoba.

I życze wam abyście spotkali i umieli utrzymać prawdziwą miłość .
Bo mimo tego wszystkiego co dzieje się do okoła to miłość istnieje
i ma się dobrze.

Miłego czytania :


Nie ma mnie

męczę doskonałego

prawdziwość zżera od wewnątrz

jestem i uspokoje Ciebie

nierealność...

twoje skrzydła chwytam

umierajac wpół

niezaistniałam

na bladym płótnie





skruszona oddalam się

chowam ramiona

KOCHAM CIĘ

im dalej ty...

TYM MOCNIEJ UMIERAM

niszczyć się

tak jakbym kilka razy na dzień

bawiła się w drobne samobójstwo

na moim ciele nakreślę krzyk-

PRZYJDŹ !!!



DOŚĆ

nie jesteś

zginę i ja

obłęd jak sen zjawił się

nawet nie czuję różnicy

tylko trochę więcej

krzyczę

i na słońce chowam się

czekam

i nie przestanę

KOCHAĆ CIĘ

NA ŚMIERĆ.






I jak wiersz?
Ze względu na mój dzisiejszy nastrój znalazłam swój stary zeszyt z wierszami które mi sie podobały i wciąż podobaja zawsze w jakiś sposób koiły mnie.
Myślę, że mogę się z wami nimi podzielić. Może komuś z was keidyś pomogą jak mnie :)

może za chwile je tu wrzuce, albo w pierwszej wolnej chwili.

Pozdrawiam.

Comments: Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link



<< Home

This page is powered by Blogger. Isn't yours?

Links